Urodziny, urodziny… i po urodzinach!

Minął kolejny tydzień…

Ucichły już emocje, związane z obchodami urodzin naszego parku trampolin. Wszystko powróciło do swojego normalnego rytmu – czy spokojnego? To zależy! Myślę, że nasi goście nie odważyliby się użyć takowego sformułowania – dla nich każda wizyta w Skokoloco to żywioł, szaleństwo i ogromna dawka śmiechu!

Dla nas to z kolei ogromna przyjemność patrzeć jak ludzie – często spoceni, zadyszani, zmęczeni – lecz zawsze uśmiechnięci, opuszczają nasz park z poczuciem doskonale spędzonej godziny. Patrząc na nich wiemy… wkrótce do nas wrócą! Bo Skokoloco i energia, jaka spaja tutejsze ściany UZALEŻNIA!

***

Przez cały miniony tydzień odwiedził nas ogrom gości. Uwielbiam ten moment, gdy zerkam na firmowego Facebooka i obserwuje przepełnione radością opisy, komentarze i zdjęcia tudzież filmiki tyczące pobytu u NAS! Zawsze daje mi to energetycznego kopa i nakręca do dalszej pracy!
W telegraficznym skrócie ten tydzień wyglądał tak:

W środę odwiedziła nas niewielka, acz bardzo sympatyczna grupka „super mam” z zaprzyjaźnionego Centrum Metamorfoz! Ależ to była MOC!
BRAWO SUPERMAMY!

Tego samego dnia nasza koordynator trenerów – zawsze uśmiechnięta Zuza obchodziła urodziny ☺ Oczywiście osiemnaste! Były życzenia i kwiaty, był niecodzienny tort… którego tu przedstawić nie mogę, bo ustawa o „wychowaniu w trzeźwości” zabrania ☺
Załoga odśpiewała gromkie „sto lat”, a Arek – trener akrobatyki wręczył Zuzi kwiaty.

W czwartek z kolei odwiedził nas niezwykły gość!
Wielbicielom dobrego humoru tego Pana przedstawiać nie trzeba, każdemu innemu już dopowiadam. Dariusz Kamys to człowiek instytucja; reżyser, kabareciarz, autor tekstów i jeden z filarów kabaretu Hrabi. Mieszkaniec Górzykowa – wsi położonej nieopodal Zielonej Góry wpadł do nas po fanty, jakie Skokoloco zdecydował się przekazać organizatorom Kiściobrania w formie nagród. Wykorzystaliśmy ten fakt i sfotografowaliśmy Pana Darka na tle naszej „ścianki sławy”.
Bardzo sympatyczny jegomość z tego Pana Darka. Trochę taki kabaretowy rockandrollowiec! ☺
Szkoda tylko, że zabrakło Joanny Kołaczkowskiej! Kto wie… może się jeszcze w naszym zielonogórskim parku trampolin doczekamy!

 

Tymczasem posłuchajmy „Songu Porzuconej” i fenomenalnej interpretacji Pani Joanny:

Za pierwszym razem, po odsłuchaniu tego moi bliscy musieli wyciągać mnie spod stołu… bo tam się ze śmiechu osunąłem ☺

***

Tymczasem zaczynamy nowy tydzień – jak zwykle w przypadku SKOKOLOCO czynimy to WYSKOKOWO!
Macie w planach odwiedziny?

 

Tak? NO TO HOP! ☺